Pierwszy w życiu montaż anteny by Karolek

Pierwszy w życiu montaż anteny by Karolek

Witam!

Chciałbym się pochwalić swoją pierwszą instalacją anteny satelitarnej. Antenę montowałem dziadkowi u niego w domu na wsi w okolicach Tworoga. Niestety z powodu ograniczonych finansów zastosowałem podarowaną antenę od wujka, która już trochę nie wygląda zbyt atrakcyjnie ale działa.

Dziadek ma na dachu dwa kominy jeden spalinowy a drugi wentylacyjny. Antenę przymocowałem do komina wentylacyjnego na uchwycie antenowym 40 cm. Uchwyt dlatego taki długi bo w pierwszej wersji antena miała być zamocowana z boku domu na ścianie ale niestety nie umiałem tam znaleźć sygnału. Potem już nie było możliwości wymienienia uchwytu bo do najbliższego sklepu sat było chyba z 20 km.

komin na dachu TworógKołki rozporowe Fischer

Montaż anteny a dokładnie uchwytu wykonałem  na 4 kołkach rozporowych fischer fi 12 mm. Takie mocowanie jest pewne i wiem że napewno dziadkowi anteny nie urwie. Sygnał ustawiałem na dekoderze cyfry + na standardowym wskaźniku. Zdaję sobie sprawę że takie ustawienie nie jest dokładne ale to stary dekoder Pioneer 1430 bez HD i wszystko potem działało ok.

Antena satelitarna cyfra +

Przewód antenowy to Trishield 22 m poprowadzony z dachu, potem po elewacji, przewiert przez ścianę i wprowadzony do pokoju. Największym problemem z jakim się spotkałem to było otwarcie włazu na dach :). Dziadek ma stary dach pokryty smołą. W tym dniu był upał i smoła była miękka i wszystko się ze sobą sklejało łącznie ze mną na dachu. Po 2 godzinach dziadek mógł się cieszyć swoją cyfrą +. Po 62 latach mówił zawsze beznadziejnego obrazu teraz może się pochwalić cyfrowym obrazem i swoim dzielnym wnuczkiem Karolkiem :). Montaż anteny zakończył się pełnym sukcesem.